Ekran rozstawiony na specjalnym rusztowaniu, zamiast wygodnych foteli drewniane ławki, ryzyko kaprysów pogody i nieproszeni goście w postaci chmary komarów.
To uroki kina plenerowego. Nie zraziły jednak kinomanów, którzy w licznym gronie zasiedli na placu Edmunda Bojanowskiego w Luboniu.
| « poprzednia | następna » |
|---|


